świt


Kiedy się kogoś kocha w nieskończoność można patrzeć na jego uśpioną twarz.

Kiedy nad ranem przymykam oczy w myślach słyszę mruczenie. Prawdziwe, kocie kiedy się budził i z resztkami snu pod powieką uśmiechał się i mówił "Hey Greenbabe, długo tak patrzysz?". A najcieplej było wtedy kiedy przestał pytać i tylko obejmował mnie mocno w ciepłej pościeli. W naszym łóżku. W naszej sypialni. Naszego domu.

bezsenność
way-to-edinburgh 2007-01-20 02:11:19
skomentuj (8)